:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  27°C bezchmurnie

Festiwal po nowemu

Strzałem w dziesiątkę okazał się nowy pomysł wójta Jerzego Cieszyńskiego na formułę Festiwalu św. Jakuba. W sobotę na przystani w Elgiszewie pojawiły się tłumy

Do tej pory jakubowe święto pielgrzymów obfitowało w rajdy piesze, rowerowe, konne i kajakowe. Na zakończenie rajdów organizowano spotkanie muzyczne. W tym roku było inaczej.

– Pielgrzymi potrzebują też oddechu, odpoczynku, ukojenia dla zmysłów – mówił na rozpoczęcie Festiwalu św. Jakuba Jerzy Cieszyński. – W tym roku tu, na naszej przystani w Elgiszewie, chcemy im to zapewnić. 

Tegoroczną ucztą dla zmysłów były dwa koncerty – Tomka Kamińskiego z zespołem oraz kultowej, niezapomnianej grupy Skaldowie. Piosenki Tomka Kamińskiego pozwoliły zebranym na przystani na chwilę refleksji, natomiast Skaldowie znanymi przebojami poderwali publiczność do wspólnych śpiewów i zabawy. Słowa piosenki „Medytacje wiejskiego listonosza” czy „Dziś prawdziwych cyganów już nie ma” Drwęca niosła aż do Torunia, a słynny przebój „Kulig” publiczność śpiewała na dwa głosy.

– Jestem wdzięczy wójtowi Jerzemu Cieszyńskiemu, że mogłem w Elgiszewie zorganizować takie wydarzenie – mówi dyrektor artystyczny tegorocznego festiwalu Tomek Kamiński. – To wspaniała uczta dla ducha, dla ducha pielgrzyma i mieszkańca gminy.
Ale koncert to nie wszystko. Tradycyjnie podczas jakubowego spotkania wypiekano w piecu chlebowym chleb i pyszną drożdżówkę. Panie z Kół Gospodyń Wiejskich w Elgiszewie, Świętosławiu i Kujawach serwowały swoje potrawy i wypieki. Nie zabrakło też miodu, a to za sprawą pszczelarzy, którzy przypłynęli na przystań kajakami. Pszczelarze, wraz z włodarzem gminy, zasadzili na przystani lipę i zaapelowali o ochronę pszczół.

– Tegoroczny festiwal bardzo się nam podobał – mówią Maria i Henryk z Golubia-Dobrzynia. – Skaldowie to zespół naszych najwspanialszych lat. Miło było ich zobaczyć na żywo i powrócić do starych dobrych przebojów. Już jesteśmy ciekawi jaki zespół będzie w przyszłym roku. Na pewno znów przyjedziemy.

Po koncercie zarówno Tomek Kamiński, jak i Skaldowie rozdawali autografy. Do zespołu z półwiecznym dorobkiem w kolejce ustawiały się nawet dzieci zafascynowane prostymi w słowach i melodyjnymi przebojami z przekazem. 
 

Tekst i fot.
Celina Nałęcz


Festiwal po nowemu komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się