:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -4°C lekkie zachmurzenie

Jerzy Cieszyński w Porozumieniu

Urzędy, Jerzy Cieszyński Porozumieniu - zdjęcie, fotografia

O tym, dlaczego zdecydował się wstąpić do Porozumienia, jakie ma plany z tym związane i jakie za tym idą szanse dla Golubia-Dobrzynia oraz naszego powiatu rozmawiamy z Jerzym Cieszyńskim

– Ostatnio głośno mówi się o partii Porozumienie w skali ogólnopolskiej. Pan też wstąpił w jej szeregi, dlaczego?

– Tak, zdecydowałem się wstąpić do Porozumienia, ponieważ widzę w tej partii duży potencjał i szansę dla naszego regionu.

– Nie boi się pan tego, że stanie się, jak to określają przeciwnicy Porozumienia, jednym ze spadochroniarzy, elementem zbieraniny różnych samorządowców, którzy się przyklejają do tej partii, by z jej list stanąć do wyborów?

– Absolutnie nie! Nie jestem ani spadochroniarzem, ani przypadkowym człowieczkiem, który pcha się na duże listy! Długo myślałem nad tą decyzją. Porozumienie, jak sama nazwa stanowi, to jednomyślność, konsensus, zgoda, zjednoczenie dla dobra Polski czy regionu. Porozumienie to przede wszystkim dążenie do zakończenia wszelkich konfliktów. PO i PSL nigdy nie podejmowały działań dla Polski powiatowej, która jest bardzo ważna. Zależało im i nadal zależy raczej na stołkach i układzikach, w celu zapewnienia przetrwania własnym kandydatom piastującym urzędy. Porozumienie jest ogromną przeciwwagą dla tamtego układu. Skupia w swoich szeregach ludzi chcących działać dla dobra mieszkańców. Ludzi mądrych, z doświadczeniem z różnych dziedzinach. Jest nas coraz więcej, a to cieszy, bo to duża szansa na wspólne i mądre działanie na rzecz regionu. Wiadomo, że to będzie duża siła. Wyobraźmy sobie sytuację, że działających w Porozumieniu mamy burmistrzów i radnych Golubia-Dobrzynia i ościennych miast, do tego dojdą wójtowie w gminach chcących działać w zjednoczeniu. To nam daje ogromny potencjał, bo w jedności większa skuteczność. Łatwiej będzie np. remontować czy budować drogi, działać na płaszczyźnie inwestycji czy turystyki. Dlatego zdecydowałem się na ten krok i wstąpiłem do tej partii. Już w listopadzie ogłosiłem, że będę kandydował na burmistrza Golubia-Dobrzynia. Teraz dodaję do tego działanie w partii Porozumienie, czyli podwajam szansę rozwoju Golubia-Dobrzynia.

– Dlaczego uważa pan, że Porozumienie i pan jako przyszły kandydat na burmistrza Golubia-Dobrzynia to szansa dla naszego miasta?

– Wartością i bogactwem Golubia-Dobrzynia jest fantastyczne położenie nad rzeką Drwęcą, bogata kultura, wielowiekowa historia, przepiękne krajobrazy, ale przede wszystkim otwarte i przyjazne społeczeństwo. Wydawać mogłoby się, że miasto posiada wszystkie atuty, żeby być wyjątkowym ośrodkiem powiatowym pod względem gospodarczym, turystycznym, kulturalnym i edukacyjnym w tej części województwa. Niestety, widzimy i czujemy wszyscy, że tak nie jest. Minęło kilkanaście lat funkcjonowania samorządu Golubia-Dobrzynia i tak wspólnie spróbujmy dokonać oceny i analizy. W jakim miejscu jesteśmy, czego nam brakuje, czego nie ma, a co powinno się pojawić, o czym marzymy. Proszę o tym myśleć, proszę porozmawiać o tym z rodziną, sąsiadami, porównywać się do innych miast powiatowych.

– Będzie się pan wsłuchiwał w głos mieszkańców?

– Oczywiście! Bardzo mi na tym zależy, ponieważ uważam, że głos mieszkańca jest głosem najcenniejszym. Liczę na to, że w najbliższym czasie, podczas wspólnych spotkań, będziemy o tym rozmawiać, a wypracowane tezy włączać do programu naszego miasta i powiatu. Do tego celu został też uruchomiony specjalny adres mailowy (jerzy.cieszynski@onet.pl). Czekam na sugestie, pomysły i propozycje. Ja począwszy od dziś będę dzielił się z państwem propozycjami działania w poszczególnych obszarach funkcjonowania miasta. Będą to propozycje wynikające z własnych obserwacji oraz przemyśleń, jak również z rozmów właśnie z mieszkańcami i osobami tworzącymi Porozumienie.

– No dobrze, ale wróćmy do pytania. Czy Porozumienie, a właściwie pan jako włodarz Golubia-Dobrzynia działający w Porozumieniu, to byłaby szansa dla miasta?

– Mam świadomość, że przy obecnym stanie zadłużenia i ogromnych zaniedbaniach w zarządzaniu finansami, bez pozyskania środków zewnętrznych i bez uporządkowania dochodów i wydatków bieżących, realizacja odważnych celów będzie utrudniona, ale to nie znaczy, że niemożliwa. Po pierwsze należy dotrzeć do wszystkich źródeł finansowania zewnętrznego. Do programów tj. unijnych, ministerialnych, pilotażowych i wykorzystywać partnerstwo publiczno-prywatne w bardzo poważnym zakresie. Porozumienie taką szansę daje. To klucz, który otworzy wiele drzwi. Ważne są montaże finansowe z samorządami powiatu, a przede wszystkim uporządkowanie sytuacji finansowej miasta. Golub-Dobrzyń posiada ogromny potencjał i rezerwy finansowe, które nie są właściwie wykorzystane. Przy takim potencjale nie widzę przeszkód, żeby odważnie zainwestować. Nadanie miastu dynamiki inwestycyjnej, stosowanie ulg, zachęt, wspieranie inicjatyw i tworzenie klimatu aktywności, to jedyne i najlepsze rozwiązanie, prowadzące do sukcesu. Trzeba wyraźnie podkreślić, że bez aktywności władz samorządowych niemal niemożliwe jest prowadzenie dynamicznego rozwoju miasta i powiatu. W moim zamyśle miasto będzie miejscem dla mieszkańca, inwestora, turysty i konesera kultury. Golub-Dobrzyń stanie się miastem inspiracji. Jestem przekonany, że tak będzie w najbliższych 5 latach. 

– Porozmawiamy o rozwiązaniach komunikacyjnych. Co można zrobić, by odkorkować miasto, jakie ma pan plany?

– To nie są czcze plany, to realne potrzeby możliwe do zrealizowania. Miasto potrzebuje obwodnicy i to natychmiast. Przeanalizowałem możliwości terenowe, finansowe i wiem, że zbudowanie obwodnicy jest możliwe w ciągu 3 lat po trasie ulic: Słuchajskiej i Dworcowej do Lisewa, Handlowego Młyna i do Sadykierza. Obwodnica o długości ok. 8 km połączy ruch z kierunku Ciechocina, Kowalewa, Wąbrzeźna, Brodnicy i Rypina. Rozwiąże ona nie tylko problemy komunikacyjne, ale będzie także impulsem rozwojowym. Następna inwestycja drogowa to budowa ronda na skrzyżowaniu ul. Rypińskiej z Sokołowską. Zadanie do zrealizowania w ciągu najdalej roku. To nie puste słowa, a realnie wyliczone szanse. Kolejnym tematem do niezwłocznej realizacji jest szybkie i racjonalne rozwiązanie komunikacyjne w obszarze ulic: Wodna, Zamkowa, Hallera, PTTK i Brodnicka. Oczywiście, poza tymi koniecznymi i wyjątkowymi inwestycjami, będzie prowadzona bieżąca budowa ulic i chodników na obszarze miasta. Jeżeli chodzi o działania związane z wyraźnym polepszeniem komunikacji w mieście, to jestem już dziś przekonany, że nie ma żadnych zagrożeń co do realizacji.

– Ale drogi to przecież nie wszystko. Inne obszary też są ważne.

– Żeby miasto stało się miastem inspiracji, żeby budziło zainteresowanie a jednocześnie było ciekawe do zamieszkania, należy podjąć zdecydowane i przemyślane działania, polegające na: ożywieniu rynku Golubia – musi to być centrum życia kulturalnego i turystycznego, trzeba znaleźć rozwiązanie dla parkingów, odnowić elewacje kamienic przy wsparciu miasta, stworzyć preferencyjne ulgi dla działalności gastronomicznej. Kolejnym działaniem, które należy przeprowadzić to gruntowna modernizacja Placu 1000-lecia, rynek Dobrzynia powinien być wizytówką miasta. Następną koniecznością jest modernizacja Targowiska w Dobrzyniu. Targowisko musi stać się funkcjonalne, estetyczne i dochodowe. Golub-Dobrzyń potrzebuje nowej lokalizacji urzędu miasta. Nie może być tak, żeby magistrat tak historycznego miasta był ulokowany wspólnie z kilkoma samorządami. Magistrat powinien być dumą, perłą i oddawać charakter jego mieszkańców. Będę też zabiegał o budowę pływalni i modernizację stadionu sportowego, zainicjuję działania biblioteki multimedialnej. I to nie są obietnice bez pokrycia. Wszystko jest przeanalizowane. To da się zrobić.

– W naszym mieście ważna jest turystyka. Pan też tak uważa?

– Tak, turystyka musi stać się najmocniejsza stroną miasta, jego atutem wizerunkowym i gospodarczym. Jest to realne, ponieważ Golub-Dobrzyń posiada naturalne właściwości, żeby taka rolę pełnić i to bez wielkich nakładów finansowych. Trzeba mieć wizję oraz odwagę, trzeba stworzyć klimat, żeby to przepięknie położone miasto stało się „ kopalnią turystycznego złota”, „wrotami Pojezierza Brodnickiego”. Ja tę wizje i odwagę posiadam. Patrząc oczami mieszkańca powiatu, ale też oczami członka Porozumienia zauważam potrzebę podjęcia szeregu działań, które spowodują, że Golub-Dobrzyń stanie się centrum turystycznym regionu. 

A są to: włączenie miasta do Związku Miast Hanzeatyckich i Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego i urealnienie oraz wzbogacenie oferty zamku. Obecnie stał się on instytucją niezależną, wręcz wyspą. Tak nie może być, zamek i jego zarząd muszą być integralną częścią miasta. Musi to być jedno działanie i myślenie, wspólnota. Mam też plan na budowę bulwaru między ul. Piaskową i ul. Mostową, budowę wyciągu krzesełkowego Zamek – ul.Zamurna o długości ok. 500 m i stworzenie Centrum Turystyczno-Rekreacyjnego między rzeką Drwęcą a ul. Zamurną. Zbudowanie przystani kajakowej, budowa deptaka-promenady, łączącego Wzgórze Zamkowe z Centrum Turystycznym przy ul. Zamurnej, zagospodarowanie i stworzenie warunków do wypoczynku wokół jeziora Jeziórki, zagospodarowanie wzgórza Zamkowego od strony południowo-zachodniej na cele sportów zimowych tzw. Śnieżny Park, stworzenie Golubsko-Dobrzyńskiego Centrum Turystyki i ścieżek rowerowo-pieszych, organizacja i wypromowanie corocznego jarmarku, ściśle związanego z kultura naszego regionu i datą połączenia Golubia z Dobrzyniem w jedno miasto, stworzenie festiwalu muzycznego (bluesowego lub folkowego) o zasięgu krajowym, opracowanie mapy turystycznej, organizowanie wycieczek turystyczno-zabytkowych po obszarze powiatu. To projekty, które jesteśmy w stanie zrealizować.

– Dużo tego. Faktycznie jest to możliwe do zrealizowania?

– To tylko niektóre działania związane z infrastrukturą, komunikacją i turystyką, które przeanalizowałem, przeliczyłem, obliczyłem środki, wykonałem plany i z całą stanowczością mogę powiedzieć, że są to rzeczy do zrealizowania. Wkrótce postaram się przedstawić plan na kulturę w mieście, tworzenie miejsc pracy i na sport. Chcę nakreślić obraz szczęśliwego polskiego miasta. Takiego, które ma szansę rosnąć, rozwijać się, które robi odważne kroki, aby to szczęście mieszkańcom zapewnić, czyli o Golubiu-Dobrzyniu w przyszłości. Myślę, że przy obecnej stagnacji, braku inwestycji, zwyczajnym nic nie robieniu tej władzy, ilość pomysłów realnych do zrealizowania, przedstawionych przeze mnie, może zaskoczyć Czytelników. A to nie powinno być zaskoczeniem tylko normalnością. Przecież tak jest, tak się działa w rozwijających miastach. Tylko nasz Golub-Dobrzyń, a właściwie jego władze, sobie odpuściły.
 

(TeEw)
fot. archiwum
Więcej o idei Porozumienia na str. 22 w rozmowie z posłanką Iwoną Michałek

Jerzy Cieszyński w Porozumieniu komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się