:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -4°C lekkie zachmurzenie

Kłopotliwy przepust w Zbójnie

Interwencje, Kłopotliwy przepust Zbójnie - zdjęcie, fotografia

Mieszkańcy Zbójna zmagają się z wodą, która zalewa posesje. Ich zdaniem ma to związek z remontem drogi wojewódzkiej biegnącej przez miejscowość. Źródłem kłopotów ma być nowy przepust

 Modernizacja drogi wojewódzkiej nr 556, biegnącej przez Zbójno, miała przynieść mieszkańcom komfort i bezpieczeństwo. Prace trwają, ale pojawia się coraz więcej zmartwień.

– Generalnie chodzi o to, że przepust jest podniesiony o około metr. Nie odbiera dobrze wody i efektem jest zalanie naszych posesji – mówi Sylwester Zarębski. 

– Mamy półtora hektara pod wodą – narzeka Szymon Wojciechowski. – Nawet jeśli tam coś odrośnie, to zwierzęta nie będą chciały z tego jeść. To jest zakwaszone.

Przepust powstał nad strugą łączącą jezioro Ruduskie oraz jezioro Zbójno. Zastąpił stary, jednak jest skonstruowany inaczej. Według mieszkańców został położony za wysoko, co stanowi przeszkodę w przepływie wody. Teren wokół jest bardzo mokry. Woda podchodzi pod budynki i niszczy je. Zalewa uprawy i łąki, zalewa piwnice. Mieszkańcy podkreślają, że wcześniej nie spotykali się tu z takim problemem. Obawiają się o swoje mienie i własne bezpieczeństwo.

– Wystarczyło skorzystać z mądrości naszych ojców i dziadków, wcześniej to było zrobione dobrze. Obecnie woda zalewa mi piwnicę. Jeśli nie wyleję jej w ciągu doby, to piec stoi w wodzie. Raz spóźniłem się o parę godzin i zalewało wentylator. Cudem się nie spalił. 

– A gdyby doszło do zwarcia, to mogłoby kogoś zabić – dodaje Zenon Wojciechowski. 

Mieszkańcy są zawiedzeni. Czekali na modernizację wiele lat. Tymczasem z niepokojem obserwują postęp prac i dopatrują się błędów. Uważają, że projekt od początku był nieprawidłowo przygotowany. Twierdzą, że przepływ strugi był zaznaczony odwrotnie. Według nich rury są położone są źle, a ich średnica jest niewystarczająca. Martwią się, co się stanie w przypadku nawałnicy lub innego źródła kolejnego podwyższenia poziomu wody. 

– Ludzie ponoszą potężne straty. Nie po to się dorabiali przez wiele lat, aby jedną decyzją ich tego teraz pozbawić – komentuje Sylwester Zarębski.

– My z tego żyjemy. Samą łąkę kupiłem za 50 tysięcy. Jak tak dalej pójdzie, to nie wjedziemy na pole. Mieszkam tu już 50 lat, były mokre lata, ale czegoś takiego to jeszcze nie było – mówi zmartwiony Zenon Wojciechowski.

O wyjaśnienie problemu poprosiliśmy Zarząd Dróg Wojewódzkich. 

– Wlot przepustu został już obniżony o 5 centymetrów. Jednak naszym zdaniem dużo większym problemem jest prawdopodobnie brak prawidłowego utrzymania przyległych rowów melioracyjnych, które nie gwarantują odpływu wody. Poza tym na powstawanie zastoisk wody wpływ ma tez bardzo wysoki poziom wód gruntowych. Po deszczowym lecie i jesieni spotykamy się z nim na każdej budowie. Planujemy jeszcze w najbliższych dniach przy udziale przedstawiciela gminy dokonać przeglądu rowów w obrębie przepustu – wyjaśnia Michał Sitarek z ZDW w Bydgoszczy.

Do tematu wrócimy. 

Tekst i fot. 
Daria Szpejenkowska  

Kłopotliwy przepust w Zbójnie komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-02-14 10:04:35

    Jak miała być spółka melioracyjna to się nie chcieli niektórzy mieszkańcy na nią zgodzić, bo wiązało się to z dodatkowymi opłatami. To teraz mają. Rowy nie sa przetkane, rok mamy mokry i zalania gotowe.

Dodajesz jako: Zaloguj się