:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  13°C słabe opady deszczu

Na bazar jak po grudzie

Rynek, bazar grudzie - zdjęcie, fotografia

Rok temu wprowadzono prawo ułatwiające sprzedaż bezpośrednią z gospodarstw rolnych. Rolnicy narzekają na te unormowania.

Zapowiedzi były szumne. Rolnicy mieli działać na zasadach podobnych jak we Francji czy Niemczech, gdzie gospodarze sprzedają na lokalnych bazarach wyroby regionalne, np. wędliny oraz przetwory, bez żadnych problemów. Niestety, w Polsce jak zwykle wszystko rozbiło się o zapisy prawne, które wciąż krępują rolniczą inicjatywę. 

Członkowie Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej napisali list do ministra rolnictwa, w którym przedstawiają punkt po punkcie wszystkie wady sprzedaży bezpośredniej. Rolnik wciąż musi spełniać wyśrubowane normy higieniczne, które zawarto w ustawie o RHD (Rolniczym Handlu Detalicznym). Aby rozpocząć sprzedaż, konieczne jest zapoznanie się z kolejnymi ustawami, których zapisy się powielają. Samorząd przytacza także konkretny przykład braku logiki nowych przepisów: „Co w sytuacji, kiedy przychód ze sprzedaży przekroczy 20 tysięcy złotych (limit zwolniony z podatku dochodowego), a rolnik nie jest płatnikiem VAT na zasadach ogólnych? Jak należy interpretować warunek udziału 50 proc. surowców pochodzących z własnej uprawy, hodowli lub chowu?” – to tylko niektóre pytania zadane ministrowi. Rolnicy wskazują także, że w terenie brak jest małych rzeźni, które mogłoby być podwykonawcami przy produkcji wędlin.
 

(pw)

Na bazar jak po grudzie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się