:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  0°C

Nigdy nie zwątpił

Akcja charytatywna, Nigdy zwątpił - zdjęcie, fotografia

Mariusz Szyjkowki, pomimo niepełnosprawności, nie poddaje się i walczy. My możemy mu pomóc w powrocie do zdrowia, przekazując 1 procent podatku

Mężczyzna ma 26 lat. 3 sierpnia 2014 roku uległ bardzo poważnemu wypadkowi, podczas którego złamał kręgosłup szyjny na wysokości C5-C6 oraz uszkodził rdzeń kręgowy.

– Na skutek poniesionych obrażeń zostałem sparaliżowany czterokończynowo (tetraplegia) – mówi Mariusz. – Mój stan po wypadku był bardzo ciężki, byłem całkowicie sparaliżowany. Nie poddałem się, rozpocząłem wielką walkę o powrót do zdrowia, która ciągle trwa. Po odbytych rehabilitacjach odzyskałem częściową władzę w rękach, staram się odzyskać jak najlepszą formę fizyczną. Bardzo chciałbym być samodzielnym, od nikogo niezależnym człowiekiem. Mimo wielkiego wysiłku, ogromnej pracy, nadal potrzebuję całodobowej opieki, którą daje mi cała kochana rodzina i przyjaciele, którzy wspierają i dopingują mnie w ciągłej walce.

Mariusz nie poddaje się i pomimo wielu przeciwności, walczy i stawia czoła problemom jakie niesie za sobą niepełnosprawność. Ma różne motywacje do działania, w tym historie innych niepełnosprawnych.

– Mój ulubiony cytat to: „Nigdy nie zwątpiłem w moją podróż po sprawność. Wiem, że przeznaczenie odebrało mi zdrowie i wierzę, że gdzieś tam w gwiazdach, zapisany jest dzień, kiedy wstanę. Nie wiem jak długo będę na to czekał, ale się doczekam. Nie wiem, czy po śmierci ludzie mają nogi, czy też nie, ale nawet jeśli tam miałbym biegać, to ja sobie poczekam. Oczywiście, wolałbym stąpać tu po ziemi.” Cytat pochodzi z książki „Balans” Angeliki Nowak, poruszający tematykę osób niepełnosprawnych, każdemu ją serdecznie polecam – opowiada Mariusz.

Mariusz jest pod skrzydłami fundacji Pomoc Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”. Każdy, kto chce wesprzeć i pomóc mu wrócić do jak największej sprawności może wpłacać 1 proc. swojego podatku na jego konto. Pieniądze są bardzo potrzebne, przede wszystkim na sprzęty rehabilitacyjne.

– Chciałbym je przeznaczyć na nowy wózek – tłumaczy Mariusz. – Niestety ten, który mam zrobił się dla mnie za mały.
Koszt nowego wózka inwalidzkiego to ok. 12 tys. zł. Mariusz Szyjkowski planuje też kolejne turnusy rehabilitacyjne, które są niezbędne do dalszej rehabilitacji.

– Rehabilitacja, leki, sprzęt medyczny i rehabilitacyjny oraz przystosowanie otoczenia do stanu mojego zdrowia pochłaniają olbrzymie pieniądze, dlatego zwracam się do ludzi dobrej woli z prośbą o pomoc i przekazanie 1 proc. podatku. Za okazaną pomoc z góry dziękuję – prosi Mariusz.

(nał)
fot. nadesłane

Nigdy nie zwątpił komentarze opinie

  • gość 2018-01-17 01:50:36

    "Wiem, że przeznaczenie odebrało mi zdrowie" ? Skakanie na płyciznę to nie przeznaczenie tylko głupota. Zamiast opowiadać takie dyrdymały (przeznaczenie, uległem wypadkowi itp) lepiej ludzi ostrzegać żeby po różnych używkach zostali na plaży a nie skakali do wody :) każdy w życiu popełnia błędy. Za brawurę nad woda wielu zapłaciło najwyższą cenę, teraz trzeba walczyć o zdrowie i ostrzegać ludzi swoim przykładem. PRACUJ CIĘŻKO, WYMAGAJ OD SIEBIE BĄDŹ AMBITNY i staniesz jeszcze na własne nogi. pozdro

Dodajesz jako: Zaloguj się