:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  12°C słabe opady deszczu

Podróż dookoła świata

Postaci, Podróż dookoła świata - zdjęcie, fotografia

W 1929 roku do Golubia zawitał druh Jerzy Jeliński. Jako pierwszy Polak objechał świat samochodem. O podróży harcerza pisała cała Polska. Zdjęcie z jego pobytu w Golubiu znajduje się w Narodowym Archiwum Cyfrowym

Jerzy Jeliński urodził się w 1902 roku. Jako osiemnastolatek walczył w obronie niepodległości Polski. Służył w 1. Batalionie Morskim. W drugiej połowie lat 20. XX wieku, jako młody człowiek, wraz z trzema kolegami: Eugeniuszem Smosarskim (bratem aktorki Jadwigi Smosarskiej), Brunonem Brettschneiderem oraz Janem Ławą postanowili zorganizować podróż dookoła świata samochodem. W zorganizowaniu wyprawy pomógł Związek Harcerstwa Polskiego, do którego należał druh Jerzy Jeliński. 

Wyprawa stała się głośna, ponieważ młodzi ludzi wyruszyli pod hasłem: „wielkiej światowej propagandy na rzecz naszej Ojczyzny”. W tym celu, specjalnie dla nich, został przerobiony i wzmocniony konstrukcyjnie Ford T, z zamontowaną na stałe polską flagą. Ich odwagę i pomysł na reklamowanie kraju poza granicami docenił sam Józef Piłsudski oraz prezydent Ignacy Mościcki, żegnając oficjalnie podróżników. Wyruszyli w stronę Afryki, zwiedzając po drodze liczne kraje europejskie, gdzie byli zapraszani na audiencje do różnych polityków, koronowanych głów, a nawet mieli prywatne spotkanie z papieżem Piusem XI.

W Afryce Północnej zwiedzili Algierię, Tunezję i Maroko, w Casablance wsiedli na statek zmierzający do Ameryki Północnej. W międzyczasie, ekipa z którą podróżował Jeliński z różnych powodów zmieniała się. Jedni wracali do kraju, a inni dołączali. W Stanach Zjednoczonych sam Jerzy Jeliński został przyjęty przez prezydenta (mało w Polsce znanego) Calvina Coolidga. W USA niestety samochód Ford T odmówił posłuszeństwa. Dzięki pomoc polonii udało się zakupić nowe auto – Buick Mastera z 80-konnym silnikiem. 

Po opuszczeniu USA trasa podróży Jelińskiego wiodła przez Japonię, Chiny, Singapur i Sri Lankę. W Cejlonie wsiadł na okręt, którym przez Kanał Sueski dotarł do wybrzeży Francji. Stąd, prostą drogą przez Belgię i Niemcy, wrócił do kraju 30 października 1928 roku. Witany był z największymi honorami. Na Zamku Królewskim, tak jak przed wyjazdem, przyjął go prezydent Ignacy Mościcki.

Jerzy Jeliński wrócił do kraju po 28 miesiącach. W tym czasie przejechał 78 tysięcy kilometrów. Wyczyn ten w tamtym czasie był wyjątkowy na skalę światową. O młodych Polakach pisała prasa wszystkich krajów, przez które przejeżdżali. W uznaniu zasług na rzecz krzewienia pozytywnego wizerunku Polski Jerzy Jeliński został odznaczony Krzyżem Zasługi.

Co ciekawe, wracając do Warszawy Jerzy Jeliński zatrzymał się w Golubiu. O fakcie jego pobytu w mieście świadczy fotografia, która znajduje się w zbiorach Narodowego Archiwum Cyfrowego w Warszawie. Zdjęcie zostało wykonane na parkingu przed Domem Kultury w Golubiu-Dobrzyniu przy ulicy Hallera. Widzimy na nim Jerzego Jeliński (oznaczony – x), sokoła z Detroit – Tadeusza Żółkiewicza (oznaczony – XX) oraz drużynowego I Drużyny Harcerskiej w Golubiu im. Tadeusza Kościuszki – Stanisława Witkowskiego (oznaczony – XXX). Na fotografii znajdują się również inne osoby. Niestety nie zostały podpisane. W związku z tym prosimy o pomoc w identyfikacji. 
Podróż harcerza dookoła świata została opisana w książce Władysława Umińskiego „Pod polską flagą samochodem naokoło świata.  Podróż skauta Jerzego Jelińskiego”. Książka ukazała się w dwóch wydaniach: w roku 1929 (Warszawa) oraz w 1946 (Bari). 

– Nie jestem turystą ani globetrotterem, którego ambicja polega na tym, żeby postawić stopę na wszystkich lądach świata – napisał w przedmowie do książki Jerzy Jeliński. – Moim zadaniem było prowadzić jak najskuteczniejszą propagandę na rzecz naszej Ojczyzny, przedstawiając ją korzystnie w oczach cudzoziemców. Niestety bowiem istnieją narody, które o Polsce tak mało jeszcze wiedzą, że jest ona dla nich terra incognito. Opasając flagą polską kulę ziemską zetknąłem się nie tylko z cudzoziemcami, lecz także z rodakami, rozrzuconymi po świecie jak gwiazdy na niebie. Gdzie ich nie spotykałem! Zarówno w Afryce, jak na środku oceanu, w miastach, jak na pustyni. Niosłem im słowo o Ojczyźnie, którego słuchali chciwie. Nie jest to zatem dzieło fantazji, lecz najrealniejsza rzeczywistość. Przede wszystkim dziękuję W.P. Władysławowi Umińskiemu za podjęcie trudu zgrupowania moich wrażeń i przygód z podróży samochodem naokoło świata i utrwalenia ich piórem w niniejszej książce, oraz za odtworzenie ze ścisłą prawdą moich wspomnień, które przed Nim z całą szczerością roztaczałem w długie zimowe wieczory, wspólnie spędzone na przyjacielskiej pogawędce. Nie mogąc wymienić w szczupłych ramach niniejszej książki wszystkich ludzi prywatnych i organizacji, od których doznałem tylu dowodów życzliwości, składam najserdeczniejsze podziękowania: Władzom Naczelnym Rzeczypospolitej Polskiej, naszym placówkom konsularnym za granicą i przedstawicielom prasy, Polonii Amerykańskiej oraz jej organizacjom sokolskim, Naczelnictwu Harcerstwa Polskiego i skautom całego świata. Niechże ta książka będzie odpowiedzią na liczne pytania i listy, które otrzymuję od życzliwych mi ludzi i zaniesie skautom całego świata pozdrowienie braterskie: „czuwaj”. 
 

(szyw)
fot. NAC

jerzy jeliński - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się