:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  17°C bezchmurnie

Pogrom Zbójno wywalczył kolejne 3 punkty

24 kolejce toruńskiej A-klasy Pogrom Zbójno podejmował na własnym obiekcie Victorię Czernikowo. Po emocjonującym i trzymającym w napięciu spotkaniu padł wynik 5:4

Pogrom w rundzie wiosennej imponuje formą. Przed sobotnim spotkaniem miał na swoim koncie pięć zwycięstw w ośmiu meczach i aż żal, że zawodnicy nie grali w taki sposób w pierwszej części sezonu. Goście na to spotkanie wychodzili opromienieni zwycięstwem nad liderem tabeli Cyklonem Kończewice 3:1, co zwiastowało duże emocje.

Od początku spotkania było widać, że Victoria chce jak najszybciej strzelić bramkę. Zawodnicy gości szybko wznawiali grę i próbowali wykorzystać swoje atuty w postaci przewagi wzrostu. O tym, że ta taktyka bywa zgubna, przekonała się reprezentacja Polski na mundialu w 2002 roku, w meczu z Koreą Południową. Przekonali się także goście, bo często górne piłki wygrywali nasi zawodnicy, przewyższając przeciwników skocznością i zwinnością. Wynik w 15. minucie otworzył Mateusz Modrzejewski, pokonując bramkarza lekkim acz precyzyjnym strzałem. Goście ledwo wznowili grę ze środka boiska, a Modrzejewski zapakował im drugą bramkę po silnym strzale. Gości byli wyraźnie zaskoczeni takim obrotem sprawy, jednak stopniowo wracali do gry. W 36. minucie krótko rozegrali rzut wolny, a zawodnik Victorii zdobył kontaktowego gola. Chwile później mógł być remis, gdy napastnik gości minął Roberta Jarzębowskiego, jednak bramkarza asekurował jego kolega i zablokował piłkę lecącą do bramki. 

Druga połowa rozpoczęła się dla naszych zawodników źle. Tym razem gościom udało się wygrać pojedynek główkowy, po dograniu z rzutu rożnego, i było już 2:2. Niedługo później jednak bramkarz gości sfaulował Mateusza Nowickiego i sędzia nie wahał się odgwizdać jedenastki. Strzał Modrzejewskiego został obroniony przez golkipera gości, jednak przy dobitce napastnik Pogromu nie dał mu żadnych szans i kibice mogli oklaskiwać hat-tricka swojego piłkarza. 

Goście nie zamierzali jednak składać broni. Po jednym z rzutów rożnych Jarzębowski „wypluł” piłkę, jednak na szczęście w porę naprawił swój błąd. Chwilę później było już 4:2. Pogrom wyszedł z szybką kontrą i Mateusz Skrzeszewski podwyższył prowadzenie gospodarzy. Im bliżej było końca spotkania, tym tempo rosło. Zawodnicy gości wychodzili bardzo wysokim pressingiem, co narażało ich na szybkie ataki z kontry. Jeden z takich rajdów, lewym skrzydłem w wykonaniu Radosława Dąbrowskiego, przyniósł gospodarzom piątą bramkę. W końcówce Victoria strzeliła jeszcze jednego gola, ale Pogrom nie pozwolił wydrzeć sobie zwycięstwa, ku uciesze kibiców. 

Gołym okiem widać, że w Zbójnie rodzi się nowa jakość. Kadra składająca się z młodych zawodników może nie imponuje warunkami fizycznymi, ale zdecydowanie nadrabia te braki zgraniem i umiejętnościami technicznymi. Jeśli w lecie zespół poprawi grę w obronie i nie osłabi się kadrowo to przed Pogromem rysuje się naprawdę świetlana przyszłość. 

W kolejnym spotkaniu nasi zawodnicy podejmą na własnym stadionie lidera tabeli, Cyklona Kończewice. Mecz odbędzie się w sobotę 12 maja o 17:00. 

Pogrom Zbójno – Victoria Czernikowo 5:4 (2:1)

Modrzejewski x3, Dąbrowski, Skrzeszewski

Tekst i fot (LB).


pogrom zbójno - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się