:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  0°C

Porozumienie szansą dla regionu

Polityka, Porozumienie szansą regionu - zdjęcie, fotografia

O tym, czym jest Porozumienie i dlaczego powstało. O tym, że wcale nie jest partią dla „spadochroniarzy”, a taką, która rośnie w siłę i staje się szansą dla naszego regionu rozmawiamy z posłanką Iwoną Michałek

– Ostatnio wiele słyszymy o Porozumieniu. Czym jest to Porozumienie? Jakie są jego cele programowe?

– Porozumienie to partia, która powstała 4 listopada 2017 r. z kilku środowisk, będących częścią dumnego narodu, który nie wstydzi się swojej tradycji i wiary. Opowiadamy się za państwem, które zdecydowanie działa na rzecz bezpieczeństwa i sprawiedliwości, wspiera rodzinę, ale w pozostałych dziedzinach ogranicza swoją obecność do minimum, pozostawiając jak najszerszą przestrzeń do swobodnej aktywności wolnych obywateli.  Członkowie Porozumienia chcą ciężko pracować dla Polski oraz dalej konsekwentnie i głęboko ją zmieniać. Jednym z najważniejszych elementów programu mojej partii jest polityka rodzina i polityka demograficzna, na co składać mają się m.in. ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych. Ważnym elementem porozumienia między zgromadzonymi środowiskami, jest porozumienie na rzecz wolności. Lider Jarosław Gowin mówi, że „Nasze poczucie odpowiedzialności za Polskę, za rzecz wspólną, wyraża się nie w ideologicznych pochwałach abstrakcyjnej wolności, tylko w rozumnym, cierpliwym działaniu na rzecz poszerzenia swobód – na tym polega realna polityka i realna odpowiedzialność”.

– Jakie jest zadanie Porozumienia? Czy jako partia będzie miało swoje odrębne zdanie czy jest wzmocnieniem dla prawicy, czyli dla Prawa i Sprawiedliwości?

– Cztery  lata temu, gdy Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro uznali, że warto się porozumieć i razem powalczyć o zwycięstwo w wyborach prezydenckich i parlamentarnych jasno określiliśmy, że będziemy się wspierać w realizacji ważnych dla Polaków projektów i to konsekwentnie realizujemy. Często podkreślamy naszą odrębność, uważamy, że warunkiem wszelkich wolności jest m.in. wolność gospodarcza, prywatna własność – jako gwarancja bezpieczeństwa rodzin i dobrobytu Polaków – sprawiedliwe podatki, przejrzyste i stabilne prawo oraz sprawne sądy. Porozumienie bierze też na siebie odpowiedzialność za rozwój polskiej nauki i innowacyjność polskiej gospodarki. Ostatnio nasi posłowie w Komisji ds. Deregulacji i w Sejmie przeprowadzili z powodzeniem Konstytucję dla Biznesu, nad którą wcześniej pracowali także nasi eksperci. Opracowaliśmy projekt ustawy o tzw. małym ZUS-ie i bardzo zabiegamy o to, by mógł on wejść pod obrady Sejmu na wiosnę. Wicepremier Jarosław Gowin, który jest liderem Porozumienia, opracował Strategię Gowina. Niektóre ustawy, będące częścią tej Strategii, już weszły w życie, tj. mała i duża ustawa o innowacyjności, a Konstytucja dla Nauki (ustawa 2.0) jest już po uzgodnieniach środowiskowych i międzyresortowych. Mam nadzieję od października 2018 wejdzie w życie. Pracowałam, w specjalnie powołanych podkomisjach sejmowych, nad reformą oświaty, którą zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Polska Razem Jarosława Gowina (taką nazwę wtedy miała moja partia) mieli w swoich programach wyborczych. Bardzo wierzę w to, że pozytywne rezultaty tej reformy wkrótce dadzą znać o sobie. Porozumienie, jak nazwa wskazuje, to partia, która chce w porozumieniu i spokoju, w ramach Zjednoczonej Prawicy, pracować dla dobra Polski.

– Porozumienie pozyskuje nowych posłów, ostatnio wasze szeregi zasilił poseł z PSL. Czy to dobrze dla Porozumienia czy nie jest tak, że staje się on zbieraniną „spadochroniarzy”?

– Porozumienie jest otwarte dla wszystkich, którzy mają poglądy konserwatywne pod względem obyczajowym i wolnorynkowe pod względem rozwoju gospodarczego oraz chcą z nami pracować dla Polski. Wiemy, że scena polityczna się zmienia, bo często partie zmieniają swoje priorytety, a ich działacze uznają, że obecne cele nie mają nic wspólnego z wartościami ważnymi wówczas, gdy do tej partii wstępowali. Przykładem jest Platforma Obywatelska, która z partii konserwatywnej stała się partią lewicową. Poseł Mieczysław Baszko odszedł z PSL-u, bo nie podobało mu się bratanie PSL-u z posłami o wyraźnie lewicowych poglądach. Ja znam poglądy posła Baszki i wiem, że są konserwatywne. Był on współzałożycielem Stowarzyszenia Rajd Katyński, którego jestem członkiem, był przyjacielem Wiktora Węgrzyna, legendarnego Komandora Rajdów Katyńskich. Cieszę się, że tak znana postać Podlasia dołączyła do naszej partii. Porozumienie ma coraz więcej posłów, ale zapewniam, że nie przyjmujemy wszystkich, którzy się do nas zwracają!

– Porozumienie rośnie w siłę nie tylko zasilane przez kolejnych posłów, tworzy też regionalne koła. Jak to jest w Polsce?

– Rośniemy w siłę w całej Polsce. Powstają nowe koła, w ubiegłym tygodniu zarejestrowaliśmy 21 nowych kół! Zgłaszają się do nas działacze ze środowisk republikańskich, wolnościowych, katolickich, przedsiębiorcy i samorządowcy. Jedni przystępują do partii, bo widzą, że ciężką, codzienną pracą można robić dobre rzeczy dla ludzi, inni nam pomagają swoją wiedzą i doświadczeniem. Jesteśmy zgraną grupą pod przywództwem Jarosława Gowina, z którym współpracuję od sześciu lat, a podziwiam za pracowitość, prawość, wierność swoim poglądom od momentu kiedy zajął się polityką. Mamy już powołane zarządy okręgowe w 90 proc. okręgów wyborczych. Niedługo obejmiemy całą Polskę. 

– A jak rozwija się Porozumienie w okręgu toruńsko-włocławskim?

– Jest wiele osób przyglądających się nam bardzo życzliwie, przychodzą do mojego biura, pytają, zastanawiają się i często zapisują. Ja uważam, że do wspólnego wysiłku w partii mogę przekonać swoją pracą. Moje dwa biura w Toruniu i Grudziądzu odwiedza wielu mieszkańców, chcą pomocy w sprawach dla siebie ważnych, interwencji, bo uważają, że jak poseł zainterweniuje, to sprawa będzie szybciej załatwiona oraz przychodzą, bo mają gotowe pomysły na szybszy rozwój Polski. Często interweniuję w samorządach w sprawach mieszkańców i wnoszę interpelacje do właściwych ministrów, jeżeli uznam, że sprawa dotyczy szerszego problemu (wniosłam w ciągu dwóch lat 160 interpelacji). Pomagam samorządom w mojego okręgu, staram się otworzyć odpowiednie drzwi w Warszawie, by ważna sprawa dla mieszkańców mogła być tam przedstawiona i lepiej zrozumiana. Moja praca dla regionu jest zauważana. Niedawno, jako jedyny poseł w województwie, otrzymałam od środowiska dziennikarskiego ocenę bardzo dobrą za pracę dla regionu. To miło.

Porozumienie ma osiem kół powiatowych. Mamy bardzo silne struktury w powiecie golubsko-dobrzyńskim, którym przewodzi Filip Szreter, radny powiatu golubsko-dobrzyńskiego a aktywnym członkiem jest wójt gminy Ciechocin Jerzy Cieszyński. Ostatnio powstało koło powiatu brodnickiego ze znakomitym liderem Markiem Hildebrandtem, który jest radnym sejmiku i przedsiębiorcą. Cieszę się, że urzędujący wójtowie i prezydenci z nami współpracują jako członkowie Porozumienia lub jako eksperci. Wkrótce w Brodnicy będzie spotkanie samorządowców i mieszkańców regionu z wicepremierem Jarosławem Gowinem. Lipno, Rypin i Wąbrzeźno to obszary otwarte na taką działalność.

– Jak można wstąpić do koła Porozumienia? Co należy zrobić?

– Czekamy na aktywnych mieszkańców i zapraszamy do współpracy. Pracownicy moich biur poselskich w Toruniu i w Grudziądzu służą pomocą i informacją. My działamy dla dobra mieszkańców i chcemy, by nasz region wreszcie znalazł się wśród najlepiej rozwijających się w Polsce. Trzeba pamiętać, że znacznie skuteczniej można pomagać wyjść z pułapki średniego rozwoju takim powiatom jak wąbrzeski, lipnowski, golubsko-dobrzyński, rypiński i brodnicki, pracując z ludźmi tam mieszkającymi i znającymi problemy mieszkańców. Wiele osób mówi, że polityka ich nie interesuje, ale nie uświadamiają sobie, że to politycy decydują o zapisach ustaw, rozporządzeń, zarządzeń i różnych regulacji, które nadają kształt prawny życiu mieszkańców, a więc polityka jest w każdej dziedzinie naszego życia. Myślę, że lepiej próbować swoją aktywnością mieć wpływ na otaczający świat, niż stojąc z boku narzekać. Ja swoją działalność polityczną traktuję jako służbę!

– Porozumienie działa też aktywnie na poziomie samorządów. Czy możemy już zdradzić jakie to działania?

– Jarosław Gowin mówi zawsze, że Porozumienie chce być „uczciwą umową” między obywatelami i ich przedstawicielami: radnymi, wójtami, burmistrzami, prezydentami, posłami i senatorami, ministrami. Na naszą ogólnopolską konwencję, która odbyła się 4 listopada 2017 roku w Warszawie, przyjechało 160 samorządowców (wójtów, starostów, burmistrzów, prezydentów), którzy zgodnie uznali, że jesteśmy formacją, z którą chcą współpracować, bo samorządność w Polsce ma długie i dobre tradycje, a my widzimy w mocnym samorządzie szanse na zrównoważony rozwój. 

Zaraz po konwencji, jesienią 2017 roku, aktywnie włączyliśmy się w prace nad zmianami w kodeksie wyborczym. Zaakceptowany został nasz pomysł, by kadencje w samorządach były pięcioletnie. Wprowadziliśmy dwukadencyjność liczoną w przód od tegorocznych wyborów samorządowych. Mieszkańcy i radni będą mieli większy wpływ na prace rad, ponieważ wprowadzono w nowej ustawie wiele narzędzi do kontrolowania władzy samorządowej. W Porozumieniu powstała Rada Samorządności do opracowania programu reformy samorządowej, bo – jak wiemy – wprowadzona w dwóch ratach w 1990 i 1999 roku reforma samorządowa była tą bardziej udaną, ale po tylu latach widać, że jest jeszcze dużo w samorządach do poprawienia. Wkrótce upublicznimy efekty pracy rady. Chcemy aktywnie brać udział w wyborach samorządowych, wysuwając swoich kandydatów na wójtów, burmistrzów lub popierając takich, którzy podzielają nasze wartości, są znani w lokalnych społecznościach z pracy na rzecz mieszkańców. 

– Wiele się już spekuluje na temat list wyborczych. Czy Porozumienie i Prawo i Sprawiedliwość będą tworzyć wspólne listy? Jeśli tak, to gdzie, czy tylko w dużych miastach, czy także w małych samorządach?

– Zwycięstwo w wyborach parlamentarnych i samodzielne rządy Dobrej Zmiany nie byłyby możliwe bez zjednoczenia prawicy pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego. Liderzy trzech partii prawicowych się porozumieli i uważam, że tak być powinno i teraz – zwłaszcza tam, gdzie listy partyjne się liczą, a więc w wyborach do sejmików wojewódzkich – musimy odebrać władzę PO i PSL, które rządzi w 15 sejmikach w Polsce. Jedynym kryterium wpisania na listę sejmikową, oprócz rekomendacji partii, powinna być dotychczasowa aktywność dla okręgu i rozpoznawalność. Duże miasta też w większości są w rękach PO i dlatego ważne jest, by wspólnymi kandydatami na prezydenta były osoby znane w środowisku i poważane.

Wiadomo, że do powiatów i gmin, obok list partyjnych, rejestrują swoich kandydatów miejscowe stowarzyszenia pod różnymi nazwami. W takich przypadkach to liderzy powiatowi Porozumienia będą decydowali o tym, z kim będą tworzyć listy i kogo będą popierać na stanowisko wójta czy burmistrza. Chcemy wygrać wybory samorządowe, więc musimy stawiać na silnych kandydatów, których dotychczasowa działalność potwierdza pracę zgodną z wartościami, którymi kieruje się Porozumienie. Oczywiście, liczymy na każdym poziomie samorządu na dobrą współpracę z Prawem i Sprawiedliwością oraz Solidarną Polską.

– Nasz region to głównie region rolniczy. Czy rolnicy mogą tworzyć koła Porozumienia? 

– Mam świadomość, że okręg, w którym mieszkam i pracuję to rolnicze zagłębie Polski. Konsekwentnie i ze spokojem przeprowadzamy wszystkie zmiany, których rolnicy oczekują. Dla nas rozwój polskiej wsi, godne życie Polaków, zwykłych obywateli na wsi jest najwyższym priorytetem. Beneficjentami wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Zjednoczona Prawicę programów dla wszystkich obywateli jest w dużej mierze polska wieś (po raz pierwszy w tak dużym stopniu). Aż 36 proc. ogółu dzieci, które korzystają z programu 500+, mieszka na wsi. Chcemy, aby polska wieś szła w kierunku dobrze rozumianej nowoczesności, a równocześnie była oparta o tradycję. Chcemy, aby wieś nie ustępowała niczym miastu. Rolnicy, jak mało kto w Polsce, zawsze byli zdani tylko na siebie. Partie, które mówiły, że są rolnicze, dawno nie widziały w rolniku partnera.

My uważamy, że trzeba wspierać polskie produkty, polskich przedsiębiorców i polskich rolników. Chcemy, aby młodzi ludzie nie wyjeżdżali ze wsi i naszych miasteczek, lecz by tutaj realizowali swoje marzenia. Konstytucja dla Biznesu ma wiele rozwiązań, które ułatwią prowadzenie przedsiębiorstw na wsi, również prowadzenie gospodarstw rolnych. Uczelnie wyższe regionu będą kształcić, po wprowadzeniu Ustawy 2.0, na potrzeby również rolnictwa. Każde dziecko musi mieć miejsce w przedszkolu i takie warunki nauki, aby szkoła była blisko domu (utrzymamy małe szkoły), a dzieci były bezpieczne. 
 

(nał)
fot. Twitter IM


Porozumienie szansą dla regionu komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się