Strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Golubiu-Dobrzyniu spotkali się z rodziną dziecka, które urodził się w samochodzie, a strażacy byli pierwszymi ratownikami, którzy przybyli na miejsce porodu.
W poprzednim numerze naszego dwutygodnika pisaliśmy o nietypowej akcji strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Golubiu-Dobrzyniu. Przypominamy, że w poniedziałek 8 grudnia, późnym wieczorem strażacy zostali wezwani do zdarzenia, którego nikt się nie spodziewał.
Zanim na miejsce dotarła karetka, w samochodzie na przystanku przyszła na świat Urszulka. W pierwszych chwilach jej życia, obok rodziców, jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego, byli strażacy, którzy zapewniali rodzinie poczucie bezpieczeństwa, spokój i wsparcie w tym wyjątkowym momencie.
Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia (22 grudnia) na zaproszenie strażaków rodzina Urszulki odwiedziła strażnicę w Golubiu-Dobrzyniu. Tym razem było to spotkanie już bez pośpiechu, sygnałów i stresu. W ciepłej, życzliwej atmosferze był czas na rozmowy, zwiedzanie strażnicy oraz oglądanie wozów i sprzętu wykorzystywanego przez strażaków do działań. Mama Urszulki podziękowała strażakom za ich obecność i opanowanie tamtego wieczoru.
Podczas spotkania komendant powiatowy PSP złożył rodzinie życzenia świąteczno-noworoczne, a strażacy – mikołaje z I zmiany podarowali rodzinie psa strażackiego Żarka. Nie był to zwykły pluszak, ale symbol pierwszych chwil życia Urszulki oraz niezwykłego spotkania z ludźmi, którzy znaleźli się obok w jednym z najważniejszych momentów.
Opr. (Szyw)
Fot. PSP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze