:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -1°C pochmurno z przejaśnieniami

Wymarły rynek w Golubiu

Interwencje, Wymarły rynek Golubiu - zdjęcie, fotografia

Golubska starówka nie przyciąga turystów, ani nawet mieszkańców miasta. Nie dzieje się na niej nic, czym miasto mogłoby się pochwalić. Burmistrz także nad tym ubolewa, ale pomysłu na rynek nie ma, chyba że w kolejnej kadencji

Rynek w Golubiu odstrasza swoim wyglądem, także brakiem jakichkolwiek oznak miasta turystycznego z głęboką historią. Nic to nie ma uwspólnego z rynkiem, który mógłby być wizytówką tak historycznego, położonego na turystycznym szlaku miasta jakim jest Golub-Dobrzyń – tak słyszymy od mieszkańców i rozczarowanych brakiem atrakcji na rynku turystów. – Złośliwi nawet twierdzą, że gdyby wymazać wzgórze zamkowe i sam zamek to w Golubiu nie ma kompletnie nic, czym miasto mogłoby zasłynąć w regionie. 

– Czy taki rynek się panu podoba i czy uważa pan, że stan i wygląd rynku w Golubiu jest wystarczający?

– Nie.

– Czy były robione w czasie pana kadencji jakieś przymiarki lub plany do rewitalizacji rynku?

– Projekt „Rewitalizacja golubskiej starówki” został zrealizowany w poprzednich kadencjach samorządu. W ramach tego projektu „zrewitalizowano” golubską starówkę, przeznaczając na ten cel około 10 mln zł.

– Czy podczas swojej kadencji pochylił się pan choć raz nad sprawą zagospodarowania rynku w Golubiu tak, aby on ożył i stał się wizytówką?

– Jestem rodowitym golubiakiem, mieszkałem w kamienicy położonej przy golubskim rynku przez 32 lata, aż do dnia, kiedy przeprowadziłem się na ulicę Toruńską, gdzie mieszkam do dzisiaj. Moi przodkowie mieszkali w Golubiu od wielu, wielu lat, na pewno już w XIX wieku. W związku z tym losy mojego rodzinnego Golubia są mi szczególnie bliskie i nie przestaję myśleć o poprawie złej sytuacji w jakiej znalazła się golubska część Golubia-Dobrzynia.

– Czy były kiedykolwiek przeprowadzone konsultacje z mieszkańcami w sprawie formy zagospodarowania, ożywienia rynku?

– Trudno jest mi potwierdzić, bądź zaprzeczyć temu, czy przed realizacją projektu „Rewitalizacji golubskiej starówki” poprzednie władze miasta konsultowały ten projekt z mieszkańcami. Obecny stan golubskiej starówki w głównej mierze jest efektem realizacji tego projektu. Słuszność realizacji projektu w takim zakresie i formie jest kwestią otwartą. Jeżeli chodzi o obecną kadencję, jako burmistrz i mieszkaniec Golubia utrzymuję stały kontakt ze współmieszkańcami, tak więc znam ich opinie oraz postulaty dotyczące wszystkim znanych problemów golubskiej starówki. Golubska część miasta to również okręg wyborczy w którym mieszkańcy wybierają dwóch miejskich radnych, są nimi Andrzej Kuciński i Rafał Malinowski. Wspólnie z radnymi Rady Miasta Golubia-Dobrzynia analizujemy najważniejsze i najpilniejsze potrzeby miasta i w miarę naszych możliwości te potrzeby realizujemy.

– Czy konsultował się pan z jakimiś wykonawcami, projektantami, czy włodarzami innych miast by wypracować jakąś alternatywę ożywienia i upiększenia tego miejsca?

– Oczywiście że tak, trudno nawet wymienić ile rozmów i konsultacji dotyczyło zmiany tej złej sytuacji zaistniałej w golubskiej części miasta. Było ich bardzo dużo. Jesteśmy w trakcie opracowywania dokumentacji gruntownego remontu „Domku z podcieniami”, gdyż ten zabytkowy obiekt znajduje się obecnie w złym stanie technicznym. W tym roku wykonaliśmy remont zadaszenia miejskich murów obronnych, które tak jak w przypadku „Domku z podcieniami” przez brak remontów w poprzednich latach popadło w ruinę. Wiemy już, że w najbliższych latach czeka nas wysoce kosztochłonna naprawa miejskich murów obronnych. Wojewódzki Konserwator Zabytków w Toruniu wydał już w tej sprawie konkretne zalecenia.

– Rynek w Golubiu odstrasza zaniedbanymi kamieniczkami, wyglądają wręcz na brudne i zapomniane, można coś z tym zrobić, by poprawić ich wygląd?

– Jeżeli chodzi brudne, odrapane kamieniczki, to pragnę zwrócić uwagę, że na terenie golubskiej starówki są tylko 4 budynki należące w 100 proc. do Gminy Miasto Golub-Dobrzyń. Reszta kamienic/budynków należy albo do osób prywatnych, wspólnot mieszkaniowych, bądź instytucji niezwiązanych z miastem. W związku z tym możliwości Gminy Miasto Golub-Dobrzyń w zakresie poprawy estetyki brudnych, odrapanych kamieniczek są bardzo ograniczone.

– A co z zielenią?

– Co do podnoszonej nikłej zieleni na golubskiej starówce, to informuję, że taką ilość zieleni została wprowadzona zgodnie z projektem „Rewitalizacji golubskiej starówki”. Przed realizacją tego projektu na golubskim rynku było dużo więcej zieleni, jednak jak pisałem wcześniej takie zmiany zostały wprowadzone w poprzednich kadencjach i zmiana tego stanu rzeczy wiązałaby się z przeprojektowaniem i przebudowaniem golubskiej starówki. Znaczne ograniczenie zieleni na rynku golubskim było fundamentalnym założeniem „Rewitalizacji golubskiej starówki”. Taka koncepcja została wybrana i taka została zrealizowana.

– Na golubskim rynku zanika również handel…

– Co do pustych witryn sklepowych to niestety wynika ze zmian społecznych i chyba także cywilizacyjnych. Na całym świecie handel i usługi opuszczają starówki miast, kiedyś stanowiące ich centra, są przenoszone do hipermarketów i centrów handlowych. Proszę się przyjrzeć największym miastom regionu, gdyby nie ich skala jak w przypadku Bydgoszczy, czy też wyjątkowych walorów turystycznych jak w przypadku Torunia, starówki tych miast także świeciłyby pustkami. Sklepy tzw. „sieciowe” wyprowadzają się z toruńskiej starówki. Abstrahując jednak od głębszych rozważań należy podkreślić fakt, że to rynek (wolny rynek) kształtuje popyt i podaż na rynku nieruchomości, także tych nieruchomości przeznaczonych pod działalność gospodarczą, w tym handel. W sytuacji, gdy w Golubiu są widoczne puste witryny sklepowe w Dobrzyniu popyt na lokale handlowe jest bardzo duży. Moi rodzice sprzedali kamienicę na golubskim rynku 10 lat temu i od 10 lat kamienica ta stoi pusta pomieszczenia sklepowe nie są wydzierżawione, tak jak te mieszkalne. Niezamieszkana kamienica niszczeje.

– Czyli reasumując nie da się nic zrobić, nie da się ożywić golubskiej starówki jakimiś wydarzeniami, czy postacią historyczną?

– Pomysłów na ożywienie golubskiej starówki jest bardzo dużo, również tych sensownych i niezwiązanych z rozpoczynającą się już w sposób widoczny kampanią do przyszłorocznych wyborów samorządowych. Należy tylko pamiętać, że Golub-Dobrzyń na początku obecnej kadencji samorządu był jednym z najbardziej zadłużonych miast. Na koniec 2014 roku nasze miasto znalazło się na 7 lokacie najbardziej zadłużonych miast powiatowych w kraju. Poziom zadłużenia sięgnął 63 proc., a więc wartości progowej. Na początku tej kadencji borykaliśmy się nie z wyborem planowanych inwestycji a raczej z utrzymaniem płynności finansowej miasta. Gdy w grudniu 2014 przejmowałem urząd burmistrza konto miasta świeciło pustkami, nie mieliśmy wystarczających środków aby „utrzymać” miasto do końca roku budżetowego. Ciężką pracą doszliśmy do dnia dzisiejszego, w którym mogę informować mieszkańców miasta o tym, że przyszłoroczny budżet Golubia-Dobrzynia jest budżetem proinwestycyjnym, ponad 12 mln na inwestycje. Zrealizowaliśmy najważniejszy punkt naszego programu wyborczego – ustabilizowaliśmy finanse miasta. Rozpoczęliśmy poważne inwestycje w mieście. W kolejnych kadencjach będziemy również realizować plan ożywienia golubskiej starówki.

(TeEw)
Fot. (LB)

Komentarz

Trzy lata tej kadencji zaowocowało kompletnym brakiem pomysłu na Golub. Burmistrz albo zasłania się tym co było (czyli według niego źle przemyślaną przez poprzedniego włodarza rewitalizacją) albo tym co będzie (czyli przysłowiową kiełbasą wyborczą, na zadane pytania odpowiada – zrobimy w kolejnej kadencji. Bo co, te trzy lata temat przespałem…?). Na golubskiej starówce faktycznie nie dzieje się nic, gdy wymażemy to co zaczyna zamek – czyli górka – na tzw. dole. A wystarczy się rozejrzeć dookoła, by znaleźć niekosztowny pomysł na to, by coś się zadziało. Brodnica, mimo że mieszkańcy skarżą się na złą nieprzemyślaną rewitalizację, ma odnowione z pomocą miasta kamieniczki, pojawiły się ogródki kawiarniane, jest koncert balkonowy, mikołajki na rynku czy kiermasze świąteczne. Jest kolorowa fontanna i ułan z którym można sobie zrobić zdjęcie. Kwitnie też handel, mimo położonej tuż obok dużej galerii handlowej. Wąbrzeźno słynie z tego, że starówka tętni życiem. Jest i handel i imprezy lokalne czy regionalne. Dzień Dziecka, mikołajki, kiermasze, jarmarki, przegląd kapel podwórkowych, wystawa starych aut czy motocykli – to mogą zobaczyć wąbrzeźnianie na swoim rynku. Mają też pomnik i fontannę. Chełmno słynie już na całą Polskę swoim świętem zakochanych. Słynie też z odpustu chełmińskiego, który odbywa się 2 lipca i ściąga pielgrzymów z całej Polski. Nowością w tym miasteczku jest festiwal 9 wzgórz oraz jarmark jaszczurczy. I tak w wielu miasteczkach włodarze się starają, by coś się działo, by przyciągnąć turystów. Miasta dwurynkowe dbają o oba serca dwuczłonowych metropolii. Wystarczy zajrzeć do Bielska-Białej. A w Golubiu nie ma jarmarków, kiermaszów. Nie ma pomnika czy nawet rzeźby rycerza, którego pogłaskanie po zbroi ma przynieść szczęście lub dobrobyt. Nie ma nawet – niczym w Krakowie Lajkonika – spacerującej Anny Wazówny… Schowała się chyba ze wstydu na zamku.
 

Teresa Ewald
 

rynek w golubiu - komentarze opinie

  • Asia - niezalogowany 2017-12-04 22:31:52

    Golubski rynek tak odstrasza, że marzę tylko kidy się z niego wyprowadze nie lubię tu być mieszkać. Chciałbym coś zrobić z swoją kamienicą, na początek wymienić drzwi wejściowe by nie karzdy mógł tu wejść ale konserwator zabytków chodź jak twierdzi nie zna Golubia nie zgadza się, wiedz o czym tu mowa. Chcesz coś zmienić za swoje pieniądze i ci nie wolno gdzie sens. Mam nadzieję że uda mi się z niego wyrwać, nawet moja 4 letnie dziecko mówi że nie lubi tu mieszkać nie dziwię się

  • Gość - niezalogowany 2017-12-05 09:10:53

    Jak czytam ten komentarz to aż mnie oczy szczypią

  • Albert - niezalogowany 2017-12-06 12:56:17

    Upadek i zastój Golubia zaczął się krótko po tej słynnej "rewitalizacji". Z perspektywy czasu można stwierdzić, że była ona nieprzemyślana i chyba nie zdała egzaminu. Ja nie mieszkam w Golubiu. Urodziłem się tutaj i teraz, gdy odwiedzam rodzinne strony to jest mi przykro patrzeć na ten zastój i marazm najmocniej widoczny na Rynku (właśnie: "rynek" a nie "starówka" ! przed "rewitalizacją" nikt tak nie mówił o tej części miasta, to zawsze był "rynek"!). Mam wrażenie, że niedługo nic tu nie będzie. Okoliczne miasteczka radzą sobie trochę lepiej. Za moich "szczeniackich" czasów często nabijaliśmy się z Rypina. Teraz chyba nawet tam jest większe ożywienie społeczne i gospodarcze niż w Golubiu-Dobrzyniu... Obecne władze mają dużo do zrobienia. Przez trzy lata chyba nic nie drgnęło w tej kwestii, to bardzo źle. Jednak tak jak pisałem, problemy zaczęły się jakieś 10-12 lat temu, po "rewitalizacji". Burmistrz jednak nie powinien odkładać tego tematu na późniejsze lata. Turystycznym miastem nigdy nie będziemy, ale warto mieć jakąś wizytówkę poza Zamkiem. Rynek golubski pasuje idealnie do tej roli. Btw, mam wrażenie, że wywiad to chyba pierwsze efekty kampanii wyborczej. Dziennikarz starał się uderzyć w rozmówcę, komentarz też o tym świadczy. Gazeta "CGD" reprezentuje chyba inną opcję w lokalnej układance politycznej. Jeśli chcecie kłócić się, to kłóćcie, ale niech z tych sporów (oby jak najbardziej merytorycznych) wynikło coś dobrego dla naszego Miasta.

Dodajesz jako: Zaloguj się