W dzisiejszym odcinku cyklu „Z bibliotecznej półki” trochę nietypowo. Z naszego życia odeszli wybitni artyści, których twórczość wywarła wpływ na wielu z nas
W ostatnich dniach świat kultury polskiej dwukrotnie okrył się żałobnym kirem. 9 lipca zmarł Jerzy Stuhr, wybitny aktor teatralny i filmowy, reżyser, pedagog, długoletni redaktor PWST w Krakowie. Wiadomość o śmierci Pana Jerzego przyćmiła nieco inną informację – o odejściu Tadeusza Woźniaka, kultowego barda i kompozytora lat 70. ubiegłego wieku. Jego „Zegarmistrz światła” przyniósł mu ogromną popularność i stał się hymnem kilku pokoleń. Obaj mieli po 77 lat, obaj odnosili sukcesy na niwie artystycznej i wnieśli znaczący wkład w rozwój kultury.
– W naszej bibliotece posiadamy kilka pozycji książkowych o obu panach. Pierwsza z nich to „Historie rodzinne” Jerzego Stuhra, w których możemy przeczytać o jego korzeniach rodzinnych, przodkach i koneksjach w drugiej z kolei, „Tak sobie myślę…” – wielki aktor opowiada o trudnym czasie choroby, próbach oswajania śmierci, ale także o swoim aktorstwie, pasjach, relacjach rodzinnych i przyjacielskich. Mamy też książkę o Barbarze Stuhr, żonie artysty „Basia. Szczęśliwą się bywa”, w której snuje ona swoją opowieść o życiu z tak wybitną osobowością jaką był Pan Jerzy – opowiadają bibliotekarze z golubskiej książnicy.
„Zegarmistrz światła” to książka, w której Tadeusz Woźniak rozmawia z Witoldem Górką na przeróżne tematy, przede wszystkim mówi o swojej twórczości, o jego filozofii życiowej, o rodzinie. Anegdoty i „smaczki” ze świata artystów przeplatają się tu razem z przemyśleniami i wspomnieniami tego wyjątkowego muzyka. Warto się zapoznać z tymi pozycjami książkowymi.
Opr. (Szyw)
Fot. ilustracyjne
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze