Miesiąc luty to oczywiście walentynki, a jak walentynki to bieg w Czernikowie u przyjaciół z Zabiegani Czernikowo. To już 4. edycje tego wyjątkowego wydarzenia, które przyciąga bardzo dużo biegaczy z regionu i nie tylko.
Bieg Walentynkowy w Czernikowie, jak mówi lider Zabieganych Roman Masalski, tworzą z miłości do biegania. I to widać ileż serca cała grupa wkłada, aby bieg był perfekcyjnie przygotowany.
– Nasza drużyna już od pierwszej edycji licznie bierze udział i co roku stajemy na starcie, aby pokonać trasy, które nie są takie łatwe do przebiegnięcia. Do wyboru dwa dystanse: 5 km, 10 km i 5 km nordic walking. W tym roku pojechaliśmy w sześcioosobowym składzie: Justyna Piotrowicz, Krzysztof Korczak, Oskar Zieliński, Adrian Szarkowski, Łukasz Wesołowski i Piotr Piskorski. Trasa trailowa z wieloma podbiegami i zbiegami, a nawet z linami na jednej ze stromych górek. Również pogoda dopisała, mimo mrozu, lodu, śniegu wszyscy dotarli cało i zdrowo do mety, gdzie czekało mnóstwo pyszności, gorąca zupa, kiełbaska, herbatka i pyszne ciasta. Było również losowanie nagród i puchary dla najlepszych biegaczy – relacjonuje Piotr Piskorski z EnDo Golub-Dobrzyń.
Organizatorzy zapewnili również regenerację po biegu i można było skorzystać z masażu. Na trasie jak co roku byli najlepsi fotografowie: Jacek Kozłowski Fotografia, ED Foto oraz FaziArt. Nasza drużyna spisała się doskonale. Wyniki open 10 km: Łukasz – 4. miejsce (00:43:47), Piotr – 35. miejsce (00:55:27), Oskar – 52. miejsce (01:01:38). Wyniki open 5 km: Krzysztof – 19. miejsce (00:25:38), Adrian – 23. miejsce (00:26:13), Justyna – 37. miejsce (00:29:37).
– Ogromne gratulacje dla naszych biegaczy, ale i dla wszystkich startujących w Biegu Walentynkowym w Czernikowie oraz wielkie podziękowania dla Zabiegani Czernikowo – dodaje Piotr Piskorski.
(ak), fot. nadesłane/Jacek Kozłowski Fotografia
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze