Reklama

Sztafeta maratońska w Gdańsku

22/05/2026 00:04

Tego biegu nie było w ich kwietniowych planach, ale zostały one zmienione przez jedną wiadomość...

– Kiedy otrzymałem pytanie od kolegi Mateusza z Gdańska, z którym znamy się parę lat i niejeden bieg ultra razem przebiegliśmy, czy chciałbym dołączyć do sztafetowej drużyny i pobiec w Energa Gdańsk Maraton, moja odpowiedź mogła być tylko jedna – zaczyna swoją relację Piotr Piskorski z EnDo Golub-Dobrzyń. – Paulina, żona Mateusza, wymyśliła nazwę drużyny "Cztery Tętna". Ja zrobiłem projekt koszulki, a wykonała polska firma Attiq, która również wykonywała wiele realizacji dla EnDo. 18 kwietnia pociągiem wyruszyłem do Gdańska, podróż szybko minęła i po 2,5 godznie byłem już na miejscu. Odebrany z dworca, pojechaliśmy od razu odebrać pakiety startowe i zwiedzić halę Expo, gdzie można było obejrzeć i zwiedzić różne stoiska. Ja oczywiście odwiedziłem stoisko Brooks Running i ROYAL BAY Polska. Można było kupić różne przydatne rzeczy dla biegaczy.

Wieczorem o godzinie 19, reprezentując EnDo Golub-Dobrzyń, wystartował w biegu towarzyszącym na dystansie 5 km. To była świetna rozgrzewka przed maratońską sztafetą. Niedziela to już emocje, bo udział po raz pierwszy w maratońskiej sztafecie Energa Gdańsk Maraton. Do pokonania były cztery odcinki maratonu 9,5 km, 11,6 km, 10 km i 11,10 km. Drużyna "Cztery Tętna" to świetny zespół, który ogromem wysiłku, zaangażowania i serca pokonał cały dystans w 03:38:36, co dało 36. miejsce open na 118 sztafet i 9 w kategorii sztafeta Mix.

Reklama

– Poznałem wielu wspaniałych i wartościowych ludzi, między innymi osoby ze sztafety: Michała, Sebastiana, Olę, która nas dopingowała, dyrektora Gdańsk Maratonu, Paulinę znałem z wcześniejszych spotkań, a także miałem przyjemność przywitać na mecie Grażynę Wolszczak, a później porozmawiać chwilę przy kawie. To niesamowita osoba, pełna uśmiechu i energii. Po raz pierwszy mogłem być częścią maratonu, trochę jako biegacz, a trochę jako obserwator. Myślę, że jeszcze nie raz przyjdzie nam wspólnie z Pauliną, Sebastianem i Michałem pobiec jako drużyna "Cztery Tętna", bo polubiłem ten team i bardzo zgrana z nas drużyna – dodaje Piskorski.

Organizacja Energa Gdańsk Maraton to oczywiście światowy poziom. Piękna trasa, która prowadziła przez ikony architektury Gdańska: Teatr Szekspirowski, Filharmonię Bałtycką, ul. Długą przy pomniku Neptuna oraz wydłużony odcinek wzdłuż plaży i Ergo Arenę, gdzie zlokalizowany był start i meta.

Reklama

– To ogromne wydarzenie na długo pozostanie w mojej pamięci i kto wie, może za rok ponownie stanę na starcie sztafety w Gdańsku – kończy swoją relację biegacz z Golubia-Dobrzynia.

(ak), fot. nadesłane

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Golub-cgd.pl




Reklama