:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  13°C słabe opady deszczu

Iskra Ciechocin wygrywa w derbach

W 25 kolejce kujawsko-pomorskiej okręgówki Iskra Ciechocin podejmowała na własnym obiekcie Promień Kowalewo Pomorskie. Mimo, iż goście byli częściej przy piłce przez większą część spotkania to 3 punkty zostały w Ciechocinie.

Podopieczni Kamila Falkiewicza w rundzie wiosennej spisują się słabo. Do sobotniego spotkania nie udało im się wygrać ani razu i coraz częściej musieli z niepokojem oglądać się na goniących ich rywali z dołu tabeli. Promień natomiast gra w kratkę, dobre mecze przeplatając słabymi. Tym niemniej jednak piłkarze Dariusza Rozwadowskiego zajmują bezpieczne miejsce w środku tabeli i nie będą musieli drżeć do ostatniej kolejki o utrzymanie.

Pierwsze minuty sobotniego spotkania były dość wyrównane. Nie sposób było jednak nie zauważyć, że Promień jest drużyną dużo bardziej doświadczoną od gospodarzy. Spokojnie rozgrywali piłkę i próbowali stworzyć zagrożenie pod bramką Sielskiego. Jednak i Iskra próbowała swojego szczęścia. W 31 minucie zakotłowało się w polu karnym Promienia, jednak Bartosz Dybka popisał się niezłym dryblingiem i oddalił zagrożenie od własnej bramki. Chwile później gospodarze ponownie spróbowali szczęścia a golkiper gości z trudem, na raty ale jednak wybronił mocny strzał. Ostatni kwadrans pierwszej połowy zdecydowanie należał do Iskry, a Dybka musiał kilka razy stanąć na wysokości zadania by ustrzec swoją drużynę od straty gola.

W drugiej połowie Promień coraz mocniej przeważał na boisku, jednak zawodnicy trenera Rozwadowskiego zdecydowanie nie potrafili postawić kropki nad i. W 60 minucie Tomasz Stankiewicz, który zastąpił w pierwszej połowie kontuzjowanego Piotra Kwiatkowskiego uderzył nieczysto w piłkę, która odbiła się od słupka i wpadła w rękawice Sielskiego.

Stare piłkarskie porzekadło mówi że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tak było i tym razem. W 78 minucie Iskra zagrała kolejną długą piłkę, do której w polu karnym dopadł Bartosz Marcinkowski i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Niestety, okupił tego gola kontuzją, ponieważ interweniujący Dybka staranował go i obaj długo nie podnosi się z murawy. Zawodnicy obu drużyn do końca spotkania nie odstawiali nogi i próbowali jeszcze zmienić rezultat spotkania, jednak kibice obu drużyn nie uświadczyli więcej bramek i pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej Iskry Ciechocin stało się faktem.

Dzięki zwycięstwu gospodarze odskakują od ostatnich czterech miejsc zagrożonych spadkiem na trzy punkty i zajmują 12 miejsce. Promień spada na 9 miejsce, mając 37 punktów. Iskra w następnym meczu zmierzy się na wyjeździe z Radzynianką Radzyń Chełmiński, natomiast Promień Kowalewo Pomorskie podejmie u siebie Tor Laskowice Pomorskie.

Iskra CiechocinPromień Kowalewo Pomorskie 1:0 (0:0)

Gol: Bartosz Marcinkowski

ISKRA CIECHOCIN

Sielski - Kubik, P. Kulasiński, Stankiewicz (62'Sadowski), Wieczyński, Łęgowski, Marcinkowski (79'Burak), Ciechacki, Gorczyński, J. Kulasiński (80'Zieliński),Jurgielski

PROMIEŃ KOWALEWO POMORSKIE

Dybka- Kończalski, Tarka (69'Ciepliński), Kawka, Wieczorkowski, Łuszczyński, Kwiatkowski (43'Stankiewicz), Olkowski, Pawlewicz, Jagielski (77'Kulczewski), Walaszkowski


Iskra Ciechocin wygrywa w derbach komentarze opinie

  • gość 2018-05-23 10:36:22

    Czy osoba, która to pisała była na meczu? Przecież ten mecz to jakaś żenada? Dlaczego nic nie napisaliście o 3 stuprocentowych sytuacjach dla Promienia w pierwszej połowie? 2 razy byli sam na sam z bramkarzem Iskry i nie trafili w bramkę, a raz przenieśli piłkę nad w zasadzie już pustą bramką? Promień powinien w tym meczu strzelić przynajmniej 5 bramek, bo sytuacji bramkowych miał z 10. Jednak dziwnym trafem piłkarze z Kowalewa wszystko pudłowali, nawet bramkarz Iskry niespecjalnie musiał się wysilać.

  • Damian Lebowski 2018-05-23 11:21:42

    Owszem, byłem na tym meczu. Z tymi stuprocentowymi sytuacjami nie przesadzałbym, ponieważ choć niezaprzeczalnie Promień grał lepiej od gospodarzy, to jednak brak było im zdecydowania pod bramką i chłodnej głowy. Prawda jest taka że choć Promień dłużej utrzymywał się przy piłce i mądrze ją rozgrywał, a także miał swoje sytuacje np w 20 i 35 minucie, to jednak Iskra miała więcej sytuacji w pierwszej połowie, szczególnie w ostatnim kwadransie, kiedy np w 44 minucie Dybka musiał się mocno wysilić, żeby sparować piłkę na rzut rożny. Jak już wspominałem wcześniej, z przebiegu całego spotkania Promień zasługiwał zdecydowanie bardziej na zwycięstwo, jednak spotkania wygrywa się większą ilością bramek, a nie większą ilością sytuacji do ich strzelenia. Pozdrawiam ;)

  • gość 2018-05-23 16:52:25

    Tutaj nie chodzi o to, że Iskra wygrała niezasłużenie, tylko o seryjnie marnowane sytuacje Promienia. Dziwne to było, jak się to oglądało z trybun. Iskra w pierwszej połowie miała 1 akcję, którą wybronił Dybka, o tym co kiwał nie wspominam, bo to sami zawodnicy Promienia sobie zrobili problem za słabo podając do bramkarza. Może Iskra pod koniec 1 połowy miała kilka rogów, ale żaden nie skończył się strzałem w kierunku bramki, więc ciężko nazwać to groźną sytuacją, w porównaniu z sam na sam, jakie kilka razy zmarnował Promień.

Dodajesz jako: Zaloguj się