Reklama

Literowa pasja

25/10/2016 08:45

Hobby Felicji Żuchowskiej to gra w scrabble. Swoją pasją zaraziła wnuczkę, która dzięki tej grze pokochała literki

Scrabble to gra w tworzenie słów, wymyślona przez Alfreda Buttsa w 1931 roku. W owym czasie był on bezrobotny i pierwotnie opatrzył grę nazwą Criss-Cross. Wartość punktową liter ustalił, obliczając częstotliwość ich występowania na stronie tytułowej New York Timesa. Od tego czasu wartości nigdy nie uległy zmianie (pomijając wydania gry w innych językach). Grę zaczęto sprzedawać po raz pierwszy w roku 1946 pod nazwą Lexiko, jako produkt spółki utworzonej przez Buttsa i emerytowanego urzędnika państwowego, Jamesa Brunota. Wcześniej Butts próbował zainteresować swoim pomysłem kilka najsłynniejszych wytwórni gier planszowych, ale wszystkie odrzuciły go jako zbyt nudną. Brunot produkował zestawy własnoręcznie (dwieście egzemplarzy tygodniowo) w swoim garażu w Danbury w Connecticut. W roku 1948 prawa do gry nabyła firma Selchow&Righter, która uruchomiła jej masową produkcję pod nazwą Scrabble. Butts otrzymywał 5 centów od każdego sprzedanego egzemplarza. Do jego  śmierci Buttsa w 1993 roku na całym świecie sprzedano ponad 100 mln egzemplarzy. Jjeden z nich trafił w ręce pani Felicji i tak to się zaczęło.
– W konkursach gry w scrabble brałam już udział 16 lat temu – mówi Felicja Żuchowska. – Zajmowałam czołowe miejsca. Ale największym sukcesem dla mnie jest to, że dzięki swojej pasji przekonałam wnuczkę do literek. Wcześniej mówiła, że są szpetne i nie chciała się ich uczyć. Kiedy zobaczyła u mnie grę, zapytała co to jest? Odpowiedziałam jej, że to twoje szpetne literki. Ale te ze scrabble spodobały się jej i zmieniła swoje podejście. Bo były inne, można je było wziąć do ręki.
Jakie są zasady scrabble? Gra jest przeznaczona dla 2, 3 lub 4 osób. Polega na losowaniu płytek z literami (jednocześnie gracz dysponuje siedmioma takimi płytkami, umieszczanymi na stojaku w sposób niewidoczny dla innych graczy) i kolejnym układaniu z nich słów na planszy. Słowa układane są w sposób przypominający krzyżówkę. Każdy kolejny wyraz musi wykorzystywać co najmniej jedną literę znajdującą się już na planszy, zatem nowo układane wyrazy bądź krzyżują się z już istniejącymi, bądź przedłużają je o kolejne litery. Gracz, który nie może (lub nie chce ze względów taktycznych) ułożyć z posiadanych liter poprawnego słowa, albo pasuje, albo wymienia litery. Ułożone słowa są punktowane, przy czym grę wygrywa ten, kto łącznie (we wszystkich wykonanych ruchach) zdobędzie większą liczbę punktów niż każdy z przeciwników. Liczbę punktów oblicza się na podstawie wszystkich ułożonych lub uzupełnionych w danym ruchu słów, sumując wartości tworzących je liter. Każda litera ma określoną, stałą wartość punktową, przy czym wartość liter ułożonych w bieżącym ruchu na wybranych polach specjalnych (tzw. premie literowe) ulega pomnożeniu.
– Także scrabble to nie tylko język polski, ale i matematyka – mówi pani Felicja. – Warto grać w scrabble, zachęcam do tego. Ja teraz nie biorę już udziału konkursach, ponieważ są organizowane daleko od mojego miejsca zamieszkania. Nie dojadę autobusem, a nie mam prawa jazdy. Zawsze powtarzałam, że gdybym miała gdzieś wyjechać autem to musiałabym to ogłosić i zgłosić na policję, żeby wszyscy w tym czasie pozostali w domach. Kiedyś gra była publikowana w gazecie i można było tak prowadzić rozgrywki, teraz już tego nie ma. Ale są rozgrywki internetowe, korzystam z internetu w miejscowej bibliotece. Jest ciekawa strona kurnik.pl, gdzie scrabble funkcjonuje jako literaki i tam można grać z osobami z całego kraju.
Pani Felicja ma też inne plany związane ze swoją pasją. Chciałaby prowadzić zajęcia w bibliotece i nauczyć dzieci tej gry. Predyspozycje ma nie tylko dlatego, że kocha tę grę, ale jest też emerytowaną nauczycielką. Pracowała w szkole 30 lat. Były już pierwsze rozmowy w książnicy, ale wszystko zależy od tego ile będzie chętnych.
– Zachęcam dzieci do grania w scrabble – dodaje nasza rozmówczyni. – To bardzo wartościowa gra. Warto, by dziecko oderwało się od komputera i pogłówkowało, zwiększyło zasób swoich słów i przy okazji poćwiczyło matematykę.
Felicja Żuchowska jest pierwszą uczestniczką naszego plebiscytu „Człowiek z pasją tygodnika CGD”. Chcemy wyróżnić osoby mające ciekawe hobby, talent lub osiągnięcia w jakieś dziedzinie i dać im możliwość opowiedzenia o swojej pasji lub umiejętnościach. Aby wprowadzić do zabawy ducha rywalizacji, po opublikowaniu sylwetek zgłoszonych osób uruchomimy głosowanie wśród naszych czytelników. Osoba, która zdobędzie najwięcej głosów, otrzyma tytuł „Człowieka z pasją tygodnika CGD” i zdobędzie statuetkę.
Chętni mogą zgłaszać się na naszym profilu społecznościowym FB lub wysyłając e-mail: redakcja@wpr.info.pl. Zgłoszeń można też dokonywać pod numerem tel. 662 061 319. Prosimy o krótkie informacje jakie hobby lub talent osoba zgłaszająca chce zaprezentować oraz podanie numeru telefonu. Regulamin plebiscytu jest dostępny na naszej stronie internetowej.

(nał)
fot. (nał), nadesłane

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Golub-cgd.pl




Reklama