Reklama

Patologia na Wojska Polskiego? „Są jak bydło”

19/08/2020 11:35

Według Czytelniczki CGD na terenie tzw. małego targowiska przy ul. Wojska Polskiego regularnie dochodzi do gorszących scen. Kobieta alarmuje, że odbywają się libacje, gromadzą osoby zakłócające spokój, a policji nikt tam nie widzi.

Problem zakłóceń porządku publicznego w mniejszym lub większym stopniu występuje w większości polskich miast. Szczególnie sprzyja temu letnia aura. Długie, ciepłe dni sprzyjają imprezom "pod chmurką", bo o takich zdarzeniach mówi mieszkanka miasta. Kobieta w wiadomości do redakcji CGD prosi o interwencję w imieniu "mieszkańców ul. Wojska Polskiego".

– Chodzi o to, że na małe targowisko w dzień schodzi się multum młodzieży, która dewastuje wszystko co możliwe. Palą papierosy, rzucają wulgarnymi słowami, zwracając im uwagę, potrafią być chamscy. Są to dzieci od 10 do 13 lat, wchodzą na stoły, daszki, normalnie jak bydło, a wieczorami za to schodzi się młodzież i dorośli. Palą, piją, tłuką butelki. Są krzyki, śmiechy, po prostu bar na otwartej przestrzeni. Nie mają się gdzie podziać, to się schodzą. Krzyki są do 5-6 rano – twierdzi nasza Czytelniczka.

Reklama

Zdaniem kobiety z problemem nikt nic nie robi, a patrole policyjne widywane są tam sporadycznie.

– Ludzie mają małe dzieci, chodzą do pracy, są starsi, schorowani, a szczerze mówiąc patrol na tej ulicy jest prawie żaden, a jak już przejeżdża radiowóz i mimo to, że widzi siedzącą bandę na straganach, nie potrafi się zainteresować. Przecież jest zakaz zgromadzeń podobno. Jest coraz gorzej z tym targowiskiem. Po prostu ludzie mają już dość. Dawno temu chodził dzielnicowy, zbierał podpisy, by było więcej patroli, ale na tym się zakończyło. Nie wiem czy policja nie potrafi się zainteresować, czy za każdym razem muszą mieć zgłoszenie? W imieniu mieszkańców Wojska Polskiego proszę o pomoc – kończy mieszkanka Golubia-Dobrzynia.

Reklama

My oczywiście sprawdziliśmy temat i skierowaliśmy zapytania o feralny teren do Komendy Powiatowej Policji w Golubiu-Dobrzyniu.

– W opisywanym miejscu w okresie ostatnich dwóch miesięcy golubsko-dobrzyńska policja odnotowała jedną interwencję, przeprowadzoną z inicjatywy policjantów patrolujących teren miasta. Interwencja ta zakończyła się skierowaniem wniosku o ukaranie do sądu wobec mieszkańca miasta za popełnienie wykroczenia spożywania alkoholu w miejscu publicznym. W okresie ostatnich dwóch miesięcy (czerwiec, lipiec) golubsko-dobrzyńscy policjanci nie mieli żadnego zgłoszenia o zakłócanie ładu i porządku publicznemu w tym miejscu, zarówno za pośrednictwem telefonu alarmowego jak i aplikacji Krajowej Mapy Zagrożeń i Bezpieczeństwa – mówi asp. sztab. Małgorzata Lipińska z KPP Golub-Dobrzyń.

Reklama

Ponadto z informacji rzeczniczki policji wynika, że policjanci nie zapominają o terenie małego targowiska, regularnie go patrolując. Jeśli chodzi zaś o teren całego miasta, interwencji ws. zakłócania porządku jest bardzo dużo.

– W rejon ul. Wojska Polskiego patrole policji zadaniowane są na bieżąco każdego dnia. W okresie ostatnich dwóch miesięcy na terenie Golubia-Dobrzynia, w wyniku przeprowadzonych interwencji w miejscach publicznych funkcjonariusze policji w 189 przypadkach nałożyli mandaty karne i w 72 przypadkach skierowali wniosek o ukaranie do sądu za wykroczenia popełnione przeciwko porządkowi publicznemu – dodaje Lipińska.

Reklama

Policja przypomina również, że w przypadku ujawnienia każdego niezgodnego z prawem zachowania świadek powinien poinformować policję, dzwoniąc na bezpłatny telefon alarmowy 112 lub osobiście w najbliższej jednostce policji. – Po raz kolejny przypominamy również o możliwości skorzystania z aplikacji Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, za pomocą której można sygnalizować o zdarzeniach społecznie uciążliwych. Każdy sygnał przekazywany policji za pomocą tej aplikacji jest weryfikowany. Funkcjonariusze reagują na wszystkie ujawnione zachowania niezgodne z prawem – zapewnia Lipińska.

Tekst i fot. (ak)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-19 13:56:35

    To, że siedzą, śmieją się i głośno rozmawiają to są dantejskie sceny? Ludzie, mamy lato to cieszmy się, że te dzieci nie siedzą w domu z nosem przylepionym do komputera. Mieszkam przy tym rynku i jestem zszokowany, że komuś te dzieci tam przeszkadzają.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-08-19 15:02:22

    Dzisiejsza młodzież jest w większości przypadków źle wychowana. Gdzie nie pójdę słyszę jak używają niecenzuralnych słów, piją alkohol i palą. Świat zmierza donikąd :(

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-19 16:17:39

    Przecież nic się nie dzieje... chciałbym zwrócić uwagę na schody które prowadzą nad rzekę . Wieczne krzyki i potłuczone butelki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Golub-cgd.pl




Reklama